Przejdź do treści
Home » Blog » Stanowisko dot. nielegalnego parkowania przy Basenie Miejskim

Stanowisko dot. nielegalnego parkowania przy Basenie Miejskim

Kierowcy nie powinni parkować na Skwerze Romana Kostrzewskiego. Podczas, gdy parking pod Urzędem Miasta stoi pusty, kierowcy parkują na terenie przeznaczonym dla pieszych i rowerzystów. Do Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów oraz Straży Miejskiej wystosowaliśmy pismo o rozpatrzenie możliwości zamontowania tymczasowej infrastruktury technicznej uniemożliwiającej nieprawidłowe parkowanie pojazdów. W odpowiedzi od Straży Miejskiej otrzymaliśmy informację, że MZDiM nie posiada obecnie pieniędzy na realizację tego zadania.

Skwer można definiować jako obszar niezabudowany pełniący funkcje rekreacyjne. Niestety o tym miejscu trudno mówić jak o przestrzeni przeznaczonej na rekreację tudzież wypoczynek. Tym bardziej, gdy część skweru posłużyła już jako miejsca parkingowe – co jest zachowaniem kpiącym z uhonorowanego w tym miejscu Romana Kostrzewskiego oraz w stosunku do samych mieszkańców Śródmieścia, którzy już wkrótce będą potykać się o koleiny idąc na przystanek autobusowy, do sklepu, parku, czy Urzędu Miasta.

Skwer ten bardziej jak strefą wypoczynku jest kolejnym betonowym placem, który pod przyzwoleniem obradujących przecież całkiem niedaleko radnych oraz urzędników stał się kolejnym w mieście nielegalnym parkingiem, którego koszty przerzucane są na wszystkich podatników, również tych nie posiadających samochodu. A przecież nie licząc miejsc wyznaczonych pod Urzędem Miasta, istnieją co najmniej dwa ogólnodostępne miejsca, gdzie można legalnie zaparkować swój pojazd – parking centrum handlowego Agora oraz parking sklepu Aldi.

Różnica polega na tym, że tam za zajęcie przestrzeni należy ponieść stosowną opłatę (odpowiednią w stosunku do ograniczonej w ten sposób przestrzeni), natomiast tutaj nieistniejące formalnie miejsca postojowe można zająć bez bezpośredniej opłaty, niszcząc infrastrukturę dla ruchu pieszego oraz zrzucając koszty utrzymania swojego samochodu na podatników. Nie mówiąc już o generowaniu strat dla samych prywatnych przedsiębiorstw, które pomimo wyznaczenia miejsc parkingowych nie zarabiają na tej przestrzeni przez dumping samorządu terytorialnego.

Aleksy Przybylski, ekspert ds. ekonomii, w swoim artykule poświęconym polityce parkingowej w miastach, z perspektywy czysto rynkowej omawia kwestie związane z bezpośrednią odpłatnością za dostęp do infrastruktury transportowej. „Obecnie stosowany model bezpłatnych parkingów nie jest korzystny ani z ekonomicznego punktu widzenia z uwagi na powodowane przez niego zaburzenia alokacji dóbr na rynku, ani ze społecznego punktu widzenia z racji prowadzenia do redystrybucji bogactwa i przyczyniania się do zatruwania środowiska. Jest to model korzystny wyłącznie dla wąskiej grupy osób, choć w jego finansowaniu partycypują wszyscy mieszkańcy.”

Zwłaszcza teraz, gdy w telefonach Bytomian coraz częściej pojawiają się informacje o nadmiernej emisji szkodliwego zanieczyszczenia powietrza, działania na rzecz środowiska naturalnego powinny być czymś całkowicie oczywistym i nie powinno spotykać się z akceptacją lokalnego środowiska politycznego miasta. Stan środowiska naturalnego odnosi bezpośredni wpływ na jakość życia w mieście oraz jego wizerunek w oczach potencjalnych inwestorów, przyszłych mieszkańców i przedsiębiorców.